Planowanie rodziny

Fragmenty książki autorstwa Agnieszki i Bogusława Zarembów pt. "Szkoła miłości czyli jak po ślubie nie być samotnym?"

Naturalne planowanie rodziny jako droga miłości i obdarowania się małżonków oraz odpowiedzialności rodzicielskiej. Antykoncepcja i nienaturalne sposoby regulacji poczęć stojące w sprzeczności z miłością i obdarowaniem się małżonków oraz odpowiedzialnością rodzicielską.

Z naszych doświadczeń w prowadzeniu spotkań z młodzieżą zauważyliśmy, ze do najczęściej niezgodnych z prawdą informacji, podawanych przez uczestników zajęć należą:

  • Metod naturalnych nie można stosować, gdy cykle są nieregularne. - Zazwyczaj mówią to osoby, które nie znają NPR i kojarzą je tylko z kalendarzykiem, który jest metodą bardzo starą i obecnie nie nauczaną ze względu na bardzo małą skuteczność i pojawienie się nowych, naukowo opracowanych metod naturalnych. Obecnie żaden z badanych w NPR wskaźników nie wymaga regularności cykli, gdyż opiera się na codziennej obserwacji danego wskaźnika, np. śluzu, a ten w jednym cyklu może zacząć się zmieniać w dniu 7, a w innym cyklu w dniu 15, co może świadczyć o tym, że ten drugi cykl będzie znacznie dłuższy od pierwszego. Jednakże codzienna obserwacja śluzu i zauważenie zmian informuje osobę, do kiedy trwał okres niepłodny, a kiedy rozpoczęły się dni płodne. Mimo, że w obu cyklach okresy niepłodne i płodne mogły być różnej długości osoba dzięki obserwacjom dokładnie zna ich przebieg.

  • Metod naturalnych nie można stosować, gdy osoba jest chora lub gdy prowadzi nieregularny tryb życia. - Metody naturalne uwzględniają możliwość zaistnienia zakłóceń w cyklu, spowodowanych chorobą, stresem, podróżą, nieprzespaną nocą itp. Takie dni są oznakowane jako zakłócenia i pomijane w interpretacji. Czasami wpływa to na wydłużenie okresu płodnego, ale w żaden sposób nie czyni NPR mniej skutecznym, wręcz przeciwnie interpretacja staje się bardziej ostrożna. Poza tym choroba, zmęczenie czy stres często odbierają ochotę na współżycie, a więc i tak osoby je odkładają.

  • Metody naturalne są trudne i wymagają prowadzenia systematycznych obserwacji. – Wiele dziewcząt i kobiet, przychodzących do naszej poradni, które nie stosują jeszcze metod NPR, ale znają je ze słyszenia uważa, że mierzenie temperatury jest strasznie trudne, bo wymaga dużej systematyczności i już na starcie są one bardzo zniechęcone do NPR. Natomiast te kobiety, które zaczęły już obserwować swoją temperaturę uważają, że mierzenie nie jest wcale takie trudne i podobnie jak mycie zębów, z czasem, staje się nawykiem. Skoro więc kobietom, stosującym antykoncepcyjne środki hormonalne, nie przysparza trudności codzienne branie pigułki, zawsze o tej samej godzinie i systematyczne kontrole lekarskie, na pewno nie będzie ich sprawiało codzienne mierzenie temperatury, które wcale nie jest dużo większym wysiłkiem w porównaniu do stosowania antykoncepcji hormonalnej. Jest to osąd, który wyrobiliśmy sobie na podstawie ocen narzeczonych i małżonków, którzy najpierw stosowali środki hormonalne, a później metody NPR, bo sami nigdy hormonów nie stosowaliśmy.

    Na jednym z naszych kursów pojawiła się zagorzała zwolenniczka antykoncepcji hormonalnej, ale w pewnym momencie gdy ktoś z grupy powiedział, że antykoncepcja jest łatwa i wygodna ze wzburzeniem wykrzyknęła “Antykoncepcja wcale nie jest łatwa! Trzeba bardzo się pilnować żeby wziąć pigułkę o wyznaczonej godzinie, uważać na inne leki i systematycznie, co dwa miesiące, poddawać ginekologicznym kontrolom lekarskim!” .

    Niestety nie wszystkie klientki antykoncepcji hormonalnej są poddawane takiemu monitorowaniu.

    Tym czasem kobiety bardziej doświadczone w stosowaniu metod NPR nie muszą mierzyć temperatury przez cały cykl, ale po znalezieniu trzydniowego wzrostu temperatury potwierdzonego zanikaniem śluzu i ustaleniu granicy końca płodności, zaprzestają obserwacji, gdyż wiadomo, że do końca cyklu (przez około 10 dni) będzie trwał okres niepłodny i dalsze obserwacje nie są konieczne. Także w czasie miesiączki, o ile cykle nie są bardzo krótkie, mierzenie temperatury nie jest potrzebne. W praktyce mierzenie temperatury zajmuje więc tylko około połowę cyklu.

    Dużym ułatwieniem mierzenia temperatury jest posiadanie “szybkiego” - minutowego termometru, dzięki któremu kobieta nie zaśnie powtórnie w czasie prowadzenia pomiaru temperatury. Może to być termometr elektroniczny, ale tylko taki, w którym są dwa miejsca po przecinku lub lepiej termometr rtęciowy, ale ze specjalną wąską obudową (termometr pryzmatyczny), pozwalającą na szybki pomiar i odczyt temperatury.

    Czasami też zdarza się kobietom przychodzącym do poradni ze swoimi obserwacjami, że w cyklu raz lub kilka razy nie udaje im się, z powodu różnych przyczyn, zmierzyć temperatury. Dzień z niezmierzoną temperaturą powinien być traktowany jak zakłócony czyli pomijany w interpretacji. Zdarza się, że brak zmierzonej temperatury tylko w jednym lub dwu dniach nie ma żadnego wpływu na całą interpretację w danym cyklu.

    Natomiast obserwacje śluzu rzadko przysparzają kobietom trudności, gdyż prowadzi się je przez cały dzień o różnych porach przy okazji pobytu w toalecie. Obserwacje szyjki macicy i zarazem wewnętrzne obserwacje śluzu najlepiej jest przeprowadzić po kąpieli lub prysznicu, co nie stwarza większych problemów.

    Stosowanie metod NPR w pewnym stopniu wymaga aktywności człowieka, ale nigdzie nie jest napisane, że wszystko w życiu będzie spadało nam z nieba. Czasami trzeba ponieść pewien wysiłek, aby odnieść jakąś korzyść. Korzyści, w stosunku do włożonego wysiłku w naukę i stosowanie NPR, jest bardzo wiele, ale o tym troszeczkę dalej.

  • Metody naturalne nie pozwalają na spontaniczne współżycie seksualne. - Rzeczywiście w czasie okresu płodnego (minimum 7-8 dni w cyklu), gdy małżonkowie stosują NPR i nie planują lub odkładają poczęcie dziecka, zawieszają współżycie seksualne. W tym czasie wzrasta potrzeba seksualna, która sprawia, że ich współżycia następujące po okresie płodnym są bardzo spontaniczne i intensywnie przeżywane. Małżonkowie czekając na współżycie, czekają na siebie, a każde rozstanie sprawia, że tym bardziej siebie pragną. Wiele świadectw małżonków, przychodzących do nas na rozmowę, wskazuje na to, że w tych małżeństwach, gdzie stosowane są metody NPR współżycie seksualne daje wiele satysfakcji i zadowolenia obu stronom. Jest swoistym obdarowaniem się osób i świętowaniem wspólnej jedności. Natomiast w innych małżeństwach, gdzie stosowane są środki antykoncepcyjne, mimo tego, że można współżyć zawsze wtedy, gdy mają na to ochotę, intensywność przeżyć i częstość współżyć spada. Dochodzi do ustawicznego zaspokajania, ale i wygaszenia popędu seksualnego, a to zmniejsza wzajemne zainteresowanie się sobą małżonków. Czasami dochodzi nawet do znudzenia się drugą osobą, która często w takich związkach nie jest traktowana jak podmiot miłości, ale przedmiot do zaspokajania potrzeb seksualnych. W tym tkwi ogromny paradoks stosowania antykoncepcji, niosący wielu parom ogromne rozczarowanie, że środki, które miały uczynić współżycie seksualne bezstresowym, bardziej dostępnym i spontanicznym, tak naprawdę niosą ze sobą coś przeciwnego.

  • Metody naturalne są nieskuteczne. - Dane liczbowe wg badań dr J. Rötzera, B. Vincenta, M. Wade'a mówią o 0,0 - 0,2 możliwości wystąpienia poczęć w ciągu pierwszego roku wśród 100 płodnych kobiet przy prawidłowym stosowaniu metody objawowo-termicznej, a według badań R.H. Hatchera skuteczność ta w przypadku jednej z najskuteczniejszych pigułek hormonalnych – pigułki kombinowanej wynosi 0,341. Sami też przekonaliśmy się o wysokiej skuteczności metod NPR, gdyż od początku naszego małżeństwa czyli od piętnastu lat stosujemy tylko te metody i jesteśmy rodzicami na razie trójki szczęśliwych, planowanych dzieci: Adasia, Ani i Mai, a nasze najstarsze dziecko ma 9 lat. Także wielu naszych znajomych oraz pary, które sami nauczyliśmy NPR z powodzeniem je stosują i nie narzekają na brak skuteczności.

  • Metody antykoncepcyjne są bardzo skuteczne - Są tylko trzy metody kontrolowania płodności gwarantujące 100% skuteczność: wstrzemięźliwość seksualna, kastracja mężczyzn (ale nie wasektomia) oraz w pewnym sensie kastracja kobiet – poprzez usunięcie obu jajników (ale nie podwiązanie jajowodów)2. Wiele metod antykoncepcyjnych, takich jak: prezerwatywa, środki plemnikobójcze, niektóre środki hormonalne czy stosunek przerywany odznaczają się dużym stopniem zawodności. Owszem pigułka hormonalna jest coraz bardziej udoskonalana i naukowcy robią wszystko, aby zwiększyć jej skuteczność. Niestety zawsze będzie jej towarzyszył jakiś niewielki procent zawodności, podobnie jak w metodach naturalnych, gdyż człowiek nie jest Bogiem. Tylko Bogu wychodzi wszystko w 100%. Nawet przy bardzo dokładnym stosowaniu metody, nauka zna przypadki poczęć, które, z naukowego punktu widzenia, nie powinny mieć racji bytu. W przypadkach tych nawet naukowcy rozkładają ręce nad tajemnicą organizmu ludzkiego i przypisują je ingerencji i woli samego Boga.

    Niemniej w porównaniu z dobrze stosowaną metodą objawowo-termiczną oraz brakiem jej jakichkolwiek konsekwencji zdrowotnych, metody antykoncepcyjne, nawet te najbardziej skuteczne, i tak wypadają gorzej. Dzieje się tak również dlatego, że metody naturalne opierają się na konkretnych obserwacjach danej kobiety, a więc dają one obraz konkretnego cyklu i interpretacja oparta jest właśnie na tych konkretnych danych, które w każdym cyklu mogą być trochę inne. Tym czasem, jak to usłyszeliśmy od jednej narzeczonej, której mama jest biochemikiem: “Lekarz ginekolog musiałby być geniuszem i wykonać szereg badań, aby zapisać pigułkę idealnie dobraną do organizmu danej kobiety.”.

  • Środki hormonalne nie tylko nie szkodzą, ale często stosuje się je leczniczo. - Nic bardziej nieprawdziwego. Wystarczy wziąć ulotkę dołączoną do jakiegokolwiek środka hormonalnego i przeczytać na niej ostrzeżenia, działania niepożądane i interakcje. Natomiast w załączniku do rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 11 września 1996r, (poz. 571)3 ( patrz: Aneks 3) do środków rakotwórczych zalicza między innymi: doustne środki antykoncepcyjne stosowane w terapii sekwencyjnej, doustne złożone środki antykoncepcyjne, estrogenami terapię substytucyjną, estrogeny niesterydowe, estrogeny sterydowe. Osoby decydujące się na antykoncepcję hormonalną zawsze powinny brać pod uwagę pojawienie się ubocznych konsekwencji zdrowotnych i to, że na początku brania danego środka nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będą one poważne.

    Czym innym jest natomiast stosowanie hormonów w celach poprawy stanu zdrowia, choć i w takich przypadkach mogą pojawiać się takie same uboczne konsekwencje ich stosowania. Czasami są to zupełnie inne hormony niż antykoncepcyjne, np. na podtrzymanie ciąży. Kościół nie sprzeciwia się wykorzystywaniu hormonów w celach leczniczych, o ile zastosowane wcześniej wszystkie możliwe, łagodniejsze sposoby leczenia nie dały efektów. Bo w takich sytuacjach rzeczywiście intencją jest leczenie, a nie szkodzenie (ubezpładnianie) pacjentki.

    W praktyce zauważamy jednak, że nastolatkom i młodym kobietom bardzo często ginekolodzy przepisują środki hormonalne na uregulowanie cykli lub bolesne miesiączki. Często są to te same środki, które podaje się antykoncepcyjnie. Po czym przez wiele lat muszą one leczyć skutki leczenia hormonalnego.

    Tymczasem dużo łagodniejszym sposobem zaradzenia tym problemom jest właściwe odżywianie oraz podawanie magnezu – pierwiastka życia, którego coraz bardziej brakuje w naszej diecie (niestety wiele młodych dziewcząt odchudzających się, których jadłospis jest bardzo ubogi, i stosujących słodziki może doprowadzić do poważnych zakłóceń w cyklu miesiączkowym, a nawet do niepłodności). Tym czasem hormony bardzo skutecznie zmniejszają bolesność miesiączek, bo z powodu ich stosowania miesiączek w ogóle nie ma. Występuje tylko krwawienie spowodowane spadkiem hormonów, nie mające nic wspólnego z miesiączką. Środki hormonalne nie leczą zatem przyczyny nieregularności i bolesności miesiączek, ale tylko łagodzą te objawy.

    Poza tym kobiecie, która nie rodziła nie powinno się podawać środków hormonalnych, gdyż być może kiedyś zechce założyć rodzinę i mieć potomstwo, lecz wcześniejsze branie hormonów nie będzie bez znaczenia dla życia i rozwoju dziecka w łonie matki. Nie powinno się, ale niestety niektórzy lekarze podają. Dlaczego? - Bo patrzą na człowieka wycinkowo, a nie całościowo. Spośród wielu podobnych do siebie przypadków z jakimi spotkaliśmy się opiszemy tylko jeden.

    Dziewczyna około 21-letnia od ponad czterech lat przyjmuje hormony (pojawia się już u niej owłosienie na brodzie). Zalecono ich przyjmowanie z powodu niskiego poziomu estrogenów i wysokiego poziomu prolaktyny, co przekłada się na wydłużające się i bezowulacyjne cykle. Oczywiście ginekolog nie jest psychologiem więc wnioskujemy, że nie wie on jak psychika wpływa na produkcję hormonów w organizmie, skoro zaleca w takim przypadku pigułki hormonalne. Niski poziom estrogenów ma bowiem swoją przyczynę w tym, że nie dojrzewa prawidłowo pęcherzyk Graafa, który produkuje estrogeny. Słaby rozwój i dojrzewanie pęcherzyka Graafa są zaś bardzo często zaprzyczynowane wzmożonym wydzielaniem prolaktyny. Skąd zaś się bierze tak wysoki poziom prolaktyny u tak młodej dziewczyny? Otóż w rozmowie okazało się, że bardzo nerwowo przeżywa ona różne sytuacje życiowe: egzaminy, studia, problemy finansowe i inne. Są one dla niej stresogenne a nawet depresyjne. One właśnie powodują wzmożone wydzielanie prolaktyny, która jest jednym z hormonów stresowych. Taki sposób przeżywania tych sytuacji wynika natomiast z problemów osobowościowych tej dziewczyny, objawiających się: nie akceptacją siebie, nieradzeniem sobie z relacjami interpersonalnymi, neurotyzmem itd. Skąd one się wzięły? Gdy nie ukończyła jeszcze roku jej rodzice się rozwiedli. Nie zaznała nigdy miłości ojcowskiej, a matka niesie ze sobą nadal problemy osobowosciowe, które po części były przyczyną rozwodu i wpływają niekorzystnie na córkę.

    Dużo łagodniejszym i sięgającym przyczyny problemów związanych nie tylko z cyklicznością tej dziewczyny, ale także jej osobowością byłoby więc, zamiast podawania hormonów, które  łagodzą tylko niepokojące objawy (a w ocenie owej dziewczyny w ogóle jej nie pomagają, ale szkodzą), skierowanie jej do psychologa i na psychoterapię, oraz zalecenie zmiany żywienia i uzupełniania niedoborów magnezu, który w czasie sytuacji stresowych organizm szybciej zużywa.

Zalety stosowania metod naturalnego planowania rodziny:

  • Poszanowanie godności kobiety i akceptacja jej płodności. - Płodność kobiety nie jest zagrożeniem, którego trzeba się pozbyć przez ubezpłodnienie jej tak, jak ma to miejsce przy zastosowaniu antykoncepcji. Poprzez stosowanie NPR akceptacja jest okazywana nie tylko wobec piękna kobiecego ciała, ale także jego wnętrza i fizjologii. A oto wypowiedź mężczyzny, który wraz ze swoją żoną przyjął i stosuje NPR:

    Dla mnie znajomość organizmu żony stała się ogromnie ważną sprawą. Dzięki stosowaniu naturalnych metod mogę poprzez wstrzemięźliwość okresową wyrazić żonie swą miłość, która realizuje się poprzez całe życie a nie tylko w momencie aktu małżeńskiego. Współżycie małżeńskie to sprawa bardzo ważna. Jest to naprawdę wyraz naszego wzajemnego poszanowania, miłości, wspólnoty duchowej i oddania.”4

  • Relacja partnerska między małżonkami i wspólna odpowiedzialność w sferze planowania rodziny – Do stosowania środków antykoncepcyjnych bardzo często żonę przymusza mąż. Czuje ona wtedy konflikt w sumieniu, ale ponieważ kocha swojego mężczyznę, nie chce mu się sprzeciwiać i godzi się na to. Przyjmuje ona zatem postawę uległości wobec mężczyzny, a on wchodzi w postawę dominacji. Z czasem pole uległości kobiety i pole dominacji mężczyzny zaczyna się rozszerzać na inne sfery ich małżeńskiego życia. Kobieta staje się coraz bardziej podporządkowana, nie mająca na nic wpływu, zależna we wszystkim od męża i jego decyzji. Sytuacja taka może prowadzić do tego, że mąż postawioną niżej, pozbawioną decyzji i wycofującą się żonę, przestaje w ogóle szanować i traktować partnersko. Przestaje ona, być dla niego kimś wartościowym. i ważnym. Tak podporządkowana kobieta, pozbawiona należnej godności nie jest już w stanie zaspokajać męskiej potrzeby uznania. Może on więc szukać innych osób i miejsc do zaspokajania tej potrzeby.

    Taki mąż może też bardzo przedmiotowo traktować swoją żonę, nie jest ona dla niego darem i on także nie zamierza jej sobą obdarzać. Jego postawa staje się bardzo egocentryczna. Pragnie on ze współżycia uzyskać maksimum przyjemności, nie troszcząc się o potrzeby i zdrowie żony. Ona staje się narzędziem do zaspokajania tych potrzeb. Zdarza się, że obwinia ją, gdy mimo stosowanych środków antykoncepcyjnych dojdzie do poczęcia. Taka relacja, jeśli małżonkowie nie poszukają pomocy i nie zmienią czegoś w swoim życiu, jest skazana na przegraną, bo zmierza do rozejścia się psychicznego, a później fizycznego małżonków.

    Dzięki stosowaniu metod NPR oboje małżonkowie mogą czuć się odpowiedzialni i zaangażowani w planowanie rodziny. W takich małżeństwach to często mąż podaje żonie rano termometr, nastawia budzik na godzinę mierzenia temperatury, wpisuje lub kontroluje obserwacje w zeszycie. Zawsze wie on, w którym momencie cyklu znajduje się żona i w chwilach gdy czuje się ona gorzej, np. w czasie miesiączki potrafi okazać jej zrozumienie. W okresie płodności tak, jak i żona podejmuje wysiłek wstrzemięźliwości seksualnej, a przez to także i on podejmuje odpowiedzialność za sferę życia seksualnego.

    Jeden narzeczony, chcąc zachęcić narzeczoną aby rozpoczęła własne obserwacje stwierdził: “Żeby ona się tylko obserwowała. Ja jej wszystko wpiszę i wyliczę, ja jej program komputerowy opracuję do interpretacji obserwacji, żeby ona się tylko obserwowała”.

    Małżonkowie stosujący NPR są prawdziwymi partnerami, którzy wspierają się w tym bardzo ważnym zadaniu małżeństwa, jakim jest planowanie rodziny. Niesie ono ze sobą wiele przyjemności związanych ze współżyciem seksualnym, ale z drugiej strony wymaga czasem poświęcenia. Niemniej umiejętność panowania nad sobą w tej dziedzinie dowartościowuje w ogromny sposób, zwłaszcza mężczyznę.

    Umiejętność wstrzemięźliwości jest dla mnie, męża, czynnikiem dowartościowującym, który sprawia, że we własnych oczach czuję się mężczyzną należycie rozwijającym swoją osobowość uwarunkowaną płodnością. Oboje z żoną uważamy dni wstrzemięźliwości za niestracone, mające dodatni, odświeżający wpływ na czas miłowania”.5

  • Umiejętność czekania na współżycie – Stosowanie metod NPR wymaga od małżonków, gdy nie planują poczęcia dziecka zawieszania współżycia na minimum 7-8 dni. Dzięki temu przygotowują się oni do dłuższych okresów wstrzemięźliwości, których w przyszłości może wymagać od nich życie, np. w okresie ciąży zagrożonej poronieniem, przed lub po porodzie (ok. 6 tygodni), w czasie powrotu płodności po porodzie, gdy nie planują zaraz poczęcia następnego dziecka, podczas choroby jednego z małżonków, w okresie dłuższego rozstania i in. Ta umiejętność sprawia, że gdy się takie sytuacje wydarzą, potrafią na siebie poczekać i nie szukają zaspokojenia swojego popędu seksualnego poza małżeństwem. Może się to zdarzać, gdy jest stosowana antykoncepcja, która pozwala na współżycie zawsze wtedy, gdy przychodzi na nie ochota. Przez to małżonkowie nie uczą się czekania w sferze seksualnej i w chwilach, gdy sytuacja życiowa będzie od nich tego wymagać mogą oni sobie nie radzić ze swoim popędem i może dochodzić do masturbacji, pettingu, a nawet do zdrad małżeńskich. I znów przytoczmy jedno ze świadectw:

    Nie wyobrażam sobie innego życia jak w oparciu o naturalne metody. Jesteśmy kochającym się małżeństwem i po 35 latach wspólnego życia trudno powiedzieć jakby było, gdybyśmy żyli inaczej. Na pewno naturalne metody wpłynęły na wzrost mego szacunku do męża, któremu zawsze było trudniej niż mnie. Nie zapomnimy, choć niełatwy był ten rok, kiedy w ogóle nie współżyliśmy. Objawialiśmy wtedy sobie wiele czułości i miłosierdzia starając się wytrwać, aby potem było łatwiej. Miłość nauczyła się ofiary i na pewno osiągnęła wyższy poziom”6

  • Czerpanie ogromnej satysfakcji z relacji małżeńskiej i współżycia seksualnego – Okres wstrzemięźliwości seksualnej ma ogromnie pozytywny wpływ na relację małżeńską oraz poziom zadowolenia ze współżycia seksualnego. W okresie tym jest gromadzona energia seksualna. Ponieważ czas oczekiwania na współżycie jest tu dłuższy, niż w przypadku stosowania antykoncepcji, a więc i kumulacja energii seksualnej jest większa, a skoro energia jest silniejsza, mocniejsze i bardziej satysfakcjonujące (i to oboje małżonków) jest przeżycie aktu małżeńskiego. Zgromadzona w tym okresie energia seksualna, sprawia, że mężczyzna i kobieta naturalnie mocno skłaniają się ku sobie, czują się sobie potrzebni bardziej siebie pragną. Zwiększa się twórczość i zaangażowanie w wyrażaniu i okazywaniu sobie wzajemnej miłości poprzez lepsze przygotowanie się do aktu małżeńskiego. To zaś rodzi głębsze przeżywanie, zadowolenie i satysfakcję po jego zakończeniu. Takie dopieszczone małżeństwa częściej myślą o sobie, chętniej wracają po pracy do domu, są bardziej skłonne do rozwiązywania konfliktów, wychodzenia do zgody i pojednania. Mają też większą dla siebie cierpliwość i skłonność do wybaczania. Sami zauważyliśmy, że podczas jednego dłuższego wyjazdu męża do rodziców rozstanie spowodowało, że przypominały nam się same zalety drugiej osoby, żadnych wad. Bo właśnie wtedy, kiedy kogoś bliskiego dłużej z nami nie ma dostrzegamy, jak bardzo go nam brakuje, jak wiele wnosił on do naszego życia. Wiele świadectw małżonków stosujących NPR potwierdza, że są oni szczęśliwi, a współżycie seksualne pozwala im przeżyć wspaniałe i głęboko jednoczące spotkanie.

    Stosowanie naturalnych metod na nasze małżeństwo wpłynęło bardzo korzystnie. Oczekiwanie na współżycie łączy nas. Mamy wspólny cel, jest to okres, w którym wzajemnie w inny sposób dajemy sobie dowody czułości i miłości. Współżycie po dość długiej przerwie jest zawsze pełne i oczekiwane”.7

    ... stosowanie [naturalnego planowania rodziny] daje nam poczucie pewności i bezpieczeństwa, spokoju i radości. Nie ma w naszej rodzinie kłótni. Nie ma też problemów nie do pokonania. Stosowanie naturalnych metod daje nam też pewną świeżość w doznaniach seksualnych, bo na współżycie czekamy jak na ważne wydarzenie. Chcemy dać sobie wtedy maksimum radości. Czujemy się szczęśliwi i jesteśmy wdzięczni sobie nawzajem, że nasze pożycie nie obciąża nam sumień, wręcz przeciwnie, zbliża do Boga”.8

  • Spokój sumienia, komfort psychiczny i otwartość na współżycie – świadectwo o tym daje już powyższa wypowiedź. Ta zaleta metod NPR jest szczególnie ważna dla osób wierzących, które swoją wiarę rozumieją nie tylko jako cotygodniowe uczestniczenie we Mszy św., ale jako życie przykazaniami Bożymi i nauką Kościoła na co dzień. Osoby takie mają zazwyczaj bardziej wrażliwe sumienia i starają się wybierać dla siebie i bliskich to, co jest dobre, co człowiekowi służy, a nie szkodzi.

    Komfort psychiczny daje również wysoka skuteczność metod naturalnych. Małżonkowie unikający lub odkładający poczęcie, ustalając dni niepłodne i planując w tych dniach współżycie, są spokojni, że nie doprowadzi ono do poczęcia.

    Mało się o tym mówi, że metody NPR sprzyjają też szybszemu dochodzeniu małżonków do jedności seksualnej. Bardzo rzadko się zdarza, że są oni na podobnym poziomie potrzeb seksualnych. Na początku małżeństwa zazwyczaj u mężczyzny są one większe, a u kobiety mniejsze. Wraz z wiekiem poziomy te mogą się zamieniać.

    Jeden klient naszej poradni miał ogromny problem. Będąc 12 lat starszy od swojej żony, która była wówczas w wieku ok.45 lat miał już z górki czyli dużo mniejsze od niej potrzeby seksualne. Obawiał się więc okazywać czułość swojej żonie, np. poprzez przytulenie jej, gdyż czuł lęk czy nie wzbudzi to w niej chęci współżycia, bo stosując antykoncepcję przecież zawsze mogli.

Jak w takiej sytuacji pogodzić i zaakceptować tak różne potrzeby seksualne kobiety i mężczyzny? Metody NPR i okres wstrzemięźliwości na to pozwalają. W okresie tym osoba, która posiada mniejsze pragnienie współżycia ma niejako dni odpoczynku i wie, że druga strona nie będzie w tym czasie dopominała zbliżeń. To pomaga zgromadzić jej potrzebną energię do tego, by po okresie wstrzemięźliwości móc się, równie mocno jak partner, zaangażować we wspólne zjednoczenie. Natomiast osoba, która ma większe potrzeby seksualne wie, iż po dniach płodnych nastąpią dni niepłodne i potrafi przewidywać jak długo trzeba będzie poczekać ze współżyciem. Ponieważ wie do kiedy ma czekać, czekanie to staje się łatwiejsze.

W małżeństwach, gdzie małżonkowie nie znają NPR i jednocześnie nie mają zaufania do antykoncepcji (nawet jeśli ją stosują), żony często odkładają i zwlekają ze współżyciem, np. mówiąc: “mam jeszcze dużo pracy”, “jestem dziś bardzo zmęczona”, “źle się czuję” itp. W takich sytuacjach mąż, który ciągle jest odtrącany, czuje się coraz bardziej zniecierpliwiony czekaniem. Nie wie on jak długo jeszcze ma czekać, a więc coraz bardziej dopomina się współżycia. Taki stan rzeczy doprowadza do tego, że małżonkowie zamiast być dla siebie obdarowaniem, stają się zagrożeniem i przez to żyją w ciągłym niepokoju i lęku.

Często się zdarza, że żony oszukują swoich mężów, stosując różne wymówki pomagające im odwlec jak najdalej moment zbliżenia. Oto fragment listu męża do żony zaczerpnięty z książki J. Dillow'a9

W ostatnim roku próbowałem się zbliżyć do ciebie przeszło 300 razy, aby zjednoczyć się w miłości. Udało mi się jedynie 36 razy(...). Potem zestawiłem powody, dla których nie udało się:

    • że dzieci się obudzą 27 razy

    • że już za późno 23 razy

    • że jest za gorąco 16 razy

    • że jest za zimno 5 razy

    • że jeszcze za wcześnie 15 razy

    • udawałaś, że śpisz 46 razy

    • okno było otwarte sąsiedzi mogli usłyszeć 9 razy

    • bolały cię plecy 26 razy

    • bolała cię głowa 18 razy

    • bolał cię ząb 13 razy

    • wyśmiałaś mnie 6 razy

    • nie byłaś w nastroju 36 razy

    • za bardzo się objadłaś 10 razy

    • dziecko płakało 17 razy

    • za długo oglądałaś telewizję 17 razy

    • ja za długo oglądałem telewizję 15 razy

    • miałaś na twarzy maseczkę kosmetyczną 11 razy

    • za ścianą nocowali goście 11 razy

    • koniecznie musiałaś iść do łazienki 19 razy

      A Z TYCH 36 RAZY WIELE BYŁO NIE TAK, JAK BYM TEGO PRAGNĄŁ:

    • 7 razy nie przestałaś oglądać telewizji

    • 16 razy mówiłaś, żebym się pospieszył i było po wszystkim

    • 6 razy musiałem cię budzić, że już po wszystkim

    • 1 raz poruszyłaś się i bałem się, że cię skrzywdziłem

    • 6 razy cały czas żułaś gumę

      KOCHANIE, NIE DZIW SIĘ, ŻE MOGĘ BYĆ NERWOWY!

      Twój kochający mąż

Skoro ok. 300 razy próbował się zbliżyć w ciągu roku (365 dni) to chyba stosowali w swoim małżeństwie antykoncepcję bo metody NPR nie pozwalają na taką liczbę zbliżeń, gdy nie planuje się poczęcia dziecka. Czy oni planowali poczęcie dziecka (i tym samym nie stosowali antykoncepcji)? Raczej nie, bo gdyby planowali poczęcie to żona byłaby chyba bardziej zaangażowana w realizację wspólnych planów, a gdyby doszło do poczęcia to potrzeby seksualne żony pod wpływem hormonów ciążowych byłyby większe i samo zainteresowanie współżyciem byłoby inne. Totalny brak zaangażowania seksualnego może być wynikiem wielu problemów, ale i stosowania antykoncepcji hormonalnej. Podawane sztucznie hormony osłabiają libido, co w efekcie skutkuje osłabieniem popędu seksualnego u kobiety. Wniosek z tego taki, że antykoncepcja bezpośrednio (osłabione libido) i pośrednio (inne problemy w relacji) powoduje, że małżonkowie współżyją rzadziej (w tym przypadku średnio 1 raz na 10 dni), niż przy stosowaniu metod naturalnych pomimo, że te ostatnie wymagają pewnych okresów wstrzemięźliwości seksualnej.

  • Możliwość planowania poczęcia dziecka – NPR służy nie tylko odłożeniu poczęcia dziecka, ale przede wszystkim jego planowaniu. Zważywszy na to, że coraz więcej par ma problemy z doczekaniem się poczęcia, jest to ogromna zaleta metod NPR, której nie posiadają metody antykoncepcyjne. Sami wielu takim parom pomogliśmy, gdyż bardzo duży procent niepłodności to niepłodność uleczalna wynikająca ze złego trybu życia, zwłaszcza odżywiania. Zaburzenia powodowane brakiem witamin i mikroelementów w organizmie bardzo szybko są zauważalne na wykresie temperatury i w nieprawidłowościach łaty śluzowej. Stąd zmiana odżywiania (temat ten to jeden z działów, którym szeroko zajmuje się NPR) może znacznie poprawić poziom płodności kobiety i mężczyzny, a tym samym zwiększyć szansę na poczęcie dziecka. Metody NPR z dużą precyzją pozwalają także wyznaczyć dni najbardziej płodne w cyklu, a nawet dzień samej owulacji. Wreszcie dają one możliwość planowania płci dziecka, co sami z pełnym powodzeniem wypraktykowaliśmy.

  • Ochrona zdrowia kobiety i dziecka – stosowanie metod NPR nie pozostawia żadnych konsekwencji zdrowotnych w organizmie kobiety. Co więcej, są one wręcz sprzymierzeńcem jej zdrowia, a to właśnie dzięki okresowi wstrzemięźliwości. W okresie tym przeważa faza estrogenów i związane z nią występowanie śluzu bardziej płodnego. Śluz ten nie zawiera (w przeciwieństwie do śluzu niepłodnego, występującego głównie w okresie niepłodnym) enzymów i ciał odpornościowych chroniących środowisko pochwy przed wirusami i bakteriami. Co więcej, przez śluz płodny bakterie bardzo łatwo przenikają do wnętrza dróg rodnych (podobnie jak plemniki). Jeśli jednak kobieta stosuje NPR, odkłada poczęcie dziecka i nie współżyje z mężem w okresie płodnym, to chroni ją to przed zwiększonym przenikaniem różnych drobnoustrojów, które wprowadzane są do pochwy w każdym współżyciu. Jest więc ona chroniona przed zwiększoną zapadalnością na zapalenia, infekcje dróg rodnych, a w dalszej konsekwencji nadżerki, a nawet raka szyjki macicy.

    Kobiety przychodzące do naszej poradni i stosujące barierowe środki antykoncepcyjne (np. prezerwatywę) lub stosunek przerywany (ingerujące w środowisko pochwy w okresie płodnym) bardzo często skarżyły się na przewlekłe stany zapalne w drogach rodnych. Leczenie ginekologiczne niewiele pomagało, gdyż polegało ono na likwidowaniu objawów, a przyczyna problemów cały czas istniała, a było nią częste współżycie w okresie płodnym. Podczas każdego współżycia do dróg rodnych kobiety zawsze są wprowadzane wirusy i bakterie. Są to głównie drobnoustroje, które zbierają się pod napletkiem u mężczyzny, zwłaszcza wtedy, gdy nie przestrzega on zasad higieny. Przede wszystkim jednak w okresie płodnym kobieta jest narażona na ich niekorzystne oddziaływanie. Mężatki korzystające z naszej poradni i stosujące NPR niezwykle rzadko przeżywały takie problemy.

    Stosowanie NPR nie powoduje także żadnych konsekwencji dla rozwoju poczętego dziecka, co może się pojawiać w przypadku stosowania antykoncepcji hormonalnej lub środków wczesnoporonnych. Metody NPR, przez to, że pomagają zaplanować poczęcie dziecka, także sprzyjają jego lepszemu zdrowiu. Rodzice świadomie planujący dziecko bardziej troszczą się o swoje zdrowie, stwarzając tym samym lepsze warunki do rozwoju dziecka w łonie matki i po porodzie, w pierwszym okresie jego życia. Dzięki pomiarowi temperatury kobieta bardzo szybko może też zorientować się, że jest w ciąży. W pierwszym miesiącu ciąży nie wykaże tego jeszcze żaden test ciążowy. Wiedząc to może bardziej zatroszczyć się o swoje zdrowie i odżywianie. Będzie też miała szansę uniknąć szkodliwych dla niej i dziecka wpływów: niektórych leków, badań RTG, pracy przy komputerze, nikotyny itp.

1John i Sheila Kippley,Sztuka naturalnego planowania rodziny,wyd. III, Kraków 2002,s.30

2John i Sheila Kippley,Sztuka naturalnego planowania rodziny,wyd. III, Kraków 2002,s.27

3Dz.U. Nr 121, ,s.2567

4Marian Szczepanowicz,Miłość możliwa jest,Kraków 1992,s.45

5Marian Szczepanowicz,Miłość możliwa jest,Kraków 1992,s.35

6Marian Szczepanowicz,Miłość możliwa jest,Kraków 1992,s.40

7Marian Szczepanowicz,Miłość możliwa jest,Kraków 1992,s.37

8Marian Szczepanowicz,Miłość możliwa jest,Kraków 1992,s.39

9Joseph Dillow, Salomon On Sex, Thomas Nelson Publishers, Nashville-Camden-New York, 1977, s. 104-105, tł.P.W.